Markéta Baňková – pionierka net artu, zajmuje się fotografią, projektowaniem stron internetowych, filmem i grafiką. W sieci opublikowała m.in. „emocjonalny” przewodnik po Nowym Jorku (nycmap.com). Interesuje się nowoczesnymi technologiami i naukami przyrodniczymi. Urodziła się i mieszka w Pradze.
Książka czeskiej autorki próbuje w oryginalny sposób przybliżyć dzieciom zagadnienia matematyki i fizyki. Ma formę powieści, której wszyscy bohaterowie to zwierzęta z ludzkimi cechami i problemami.
Niektóre elementy książki wydają się być niezrozumiałe - być może to efekt niestarannego tłumaczenia na język polski. Także szata graficzna nie do końca ma szanse trafić w dziecięce gusta.
Książka składa się z dziewięciu rozdziałów o różnorodnej tematyce. Ich tytuły są następujące:
- Mroki i uroki życia hipopotama
- Królik i prawa przetrwania
- Umykający kąsek
- Poradnia kury Jarmili
- Sroka w krainie entropii
- Wiewióring, czyli nowa definicja piękna
- Stan pewności w życiu myszy
- Grubcio i Grawitacja
- Poezja w teorii, teoria w poezji
Każdy z tych rozdziałów zaczyna się luźnym opowiadaniem, a kończy opisem jednego z pojęć fizycznych, które stanowi puentą tegoż opowiadania. Przedstawione w poszczególnych rozdziałach pojęcia, to:
- prawo wyporu Archimedesa
- termodynamika
- teoria względności
- bezwładność
- entropia
- elektrostatyka
- mechanika kwantowa
- grawitacja
- superstruny i
- teoria wszystkiego
- To bajki i dla dorosłych, i dla dzieci. Zwierzęta, które są ich bohaterami, pomagają nam zagłębiać tajemnice bytu i zrozumieć zasady rządzące światem. Dowiemy się, dlaczego nie ma sensu walczyć z bałaganem, w jaki sposób należy postępować z borsukiem – nałogowym alkoholikiem, a także jak upadek ze schodów można wytłumaczyć zakrzywieniem czasoprzestrzeni.
- Ta pełna humoru książka mówi nie tylko o elemetarnych prawach fizyki, zrozumiałych nawet dla małych dzieci, lecz także porusza zagadnienia znacznie trudniejsze, przeznaczone dla młodzieży i dorosłych. Przypadnie też do gustu rodzicom, którzy w książce czytanej dzieciom szukają również czegoś dla siebie. Zaciekawi także tych, którzy, nie interesują się fizyką – tacy czytelnicy docenią w niej przede wszystkim groteskę, która autorce pomaga przedzierać się od zagadnień nauki w stronę filozofii.
- Autorka znalazła oryginalną i wciągającą metodę przekazania najważniejszych zagadnień naukowych w sposób zrozumiały i dowcipny zarazem. Naukę udało jej się przemycić w cyklu opowiastek, które jednocześnie bawią i uczą zarówno młodych, jaki i starszych czytelników.
[Martin Rees, astronom, Cambridge]





