W muzyce


Redaktor działu:
Małgorzata Mikołajczyk (mikolaj(at)math.uni.wroc.pl)
pracownik IM UWr


Zimowa Szkoła Matematyki (XXXII)

Organizowane od 1989 roku w górach Dolnego Śląska i Opolszczyzny przyciągnęły w sumie ponad 2500 młodych wielbicieli Królowej Nauk. Odbywają się z reguły tydzień po dolnośląskich feriach zimowych i oferują uczestnikom (licealistom i szczególnie uzdolnionym gimnazjalistom) interesujące wykłady i warsztaty, wycieczki w góry, kuligi, logiczne gry terenowe, wieczory z matematyką na wesoło i wiele innych atrakcji.


Opera matematyczna we Wrocławiu

18 X 2016 we wrocławskim Imparcie w ramach projektów Europejskiej Stolicy Kultury odbyła się premiera opery matematycznej Romana Kołakowskiego pt. "Paradoksalny rozkład sfery". Historia dzieje się we Lwowie i powojennym Wrocławiu, a jej bohaterami są twórcy Lwowskiej Szkoły Matematycznej - Stefan Banach (w tej roli Damian Łukawski) i Hugo Steinhaus (grany przez Andrzeja Seweryna).


Mozart i matematyka

Czy to prawda, że Mozart był najlepszym matematykiem wśród muzyków? Trudno rozstrzygnąć, ale z pewnością związki jego twórczości z matematyką są głębokie i nieprzypadkowe. Istnieje wiele świadectw na żywe zainteresowanie Mozarta matematyką. Ciekawe, czy gdyby wybrał tę ścieżkę kariery, również zostałby geniuszem? W artykule analizujemy pewne matematyczne aspekty jego utworów, występujące w nich symetrie, proporcje, harmonie
czy permutacje.


Wzór na utwór

To widowisko muzyczne fundacji Fabryki Sztuki z Poznania w ramach serii edukacyjnej "Speaking Concerts". Prezentowano je we wrocławskim Narodowym Forum Muzyki w październiku 2015 z okazji inauguracji roku akademickiego. Koncert w wykonaniu orkiestry symfonicznej Filharmonii Wrocławskiej prowadził i komentował dyrygent i gawędziarz - prof. Marcin Sompoliński. Podczas spektaklu zaprezentowano nieoczywiste związki matematyki i muzyki oraz eksperymenty związane z dźwiękiem.


O dzieleniu nut

Czy rytm się po prostu czuje, czy można się go jakoś nauczyć? Mówi się, że ktoś „czuje bluesa”. Ale dlaczego jeden czuje, a drugi nie? Przecież wszyscy w przedszkolu mieli te same zajęcia z rytmiki i byli tak samo „uczeni rytmu”. Całość, pół, ćwierć - to nie tylko nazwy liczb, ale także nut. I ta zbieżność wcale nie jest przypadkowa. U podłoża teorii rytmu leży matematyka. Gdyby wszyscy dobrze rozumieli te podstawy teoretyczne, to może lepiej czuliby rytm...

Powrót na górę strony