Kochański uczył we Wrocławiu

Data ostatniej modyfikacji:
2014-02-23
Autor: 
Małgorzata Mikołajczyk
pracownik IM UWr

Adam Adamandy Kochański herbu Lubicz [1631-1700] to największy polski matematyk XVII wieku, a ponadto filozof, fizyk, astronom i mechanik precyzyjny. Był duchownym jezuitą, nadwornym kapelanem, bibliotekarzem, matematykiem, zegarmistrzem i astronomem króla Jana III Sobieskiego i wychowawcą jego synów. Znany jest głównie ze zmyślnej konstrukcji przybliżonej kwadratury koła. Przez trzy lata mieszkał we Wrocławiu i uczył matematyki w Kolegium Jezuickim, przekształconym później w uniwersytet.

Adam Adamandy KochańskiKochański urodził się w Dobrzyniu nad Wisłą. Uczył się w szkole średniej w Toruniu, a w 1652 roku wstąpił do zakonu jezuitów w Wilnie. Na tamtejszej akademii ukończył filozofię, ale studiował też matematykę, fizykę i teologię. Był zwolennikiem teorii heliocentrycznej Kopernika, autorem rozpraw matematycznych i listów (korespondował m.in. z Gottfrydem Leibnizem, a listy te ogłosił drukiem polski matematyk Samuel Dickstein w latach 1901-02), znakomicie orientował się też w odkrytej w późniejszych latach teorii rachunku różniczkowego i całkowego.

Jako mechanik Kochański był znanym teoretykiem i konstruktorem zegarów. Jego dzieło "Mirabilia Chronometrica" (cuda pomiaru czasu) ogłoszone w księdze znanego matematyka Gaspara Schotta "Technica Curiosa" w Würzburgu w 1664 roku uważane jest w literaturze europejskiej za najstarszy podręcznik zegarmistrzowski. W praktyce Kochański zajmował budową zegara wahadłowego umożliwiającego pomiar długości geograficznej na morzu. W 1659 roku (a więc na długo przez wynalazkiem Huygensa z 1675 roku) zaproponował zastąpienie wahadła balansem ze sprężyną regulującą chód oraz ustandaryzowanie liczby wahnięć wahadła na godzinę (7200 lub 10800 to jest 2-3 na sekundę), ponadto zbudował zegarek kieszonkowy z wahadłem magnetycznym (1667). Zajmował się też problemami normalizacji miar, teorią języka uniwersalnego, wynalezieniem maszyny liczącej i kwadratami magicznymi.

Po zajęciu Wilna przez Rosjan Kochański przez wiele lat podróżował po ośrodkach naukowych Europy. Wykładał w Würzburgu (1655-56), Moguncji (tam w latach 1657-1660 wykładał matematykę, a w latach 1661-1664 kontynuował studia teologiczne), Florencji (1665-1670), Pradze i Ołomuńcu (1671-1676) oraz we Wrocławiu (1677-1680). Później na zaproszenie króla Jana III Sobieskiego wrócił do Warszawy.

W czasie pobytu we Wrocławiu Kochański nie tylko uczył matematyki w Kolegium Jezuickim, ale zajmował się także astronomią. To właśnie będąc w naszym mieście, nawiązał wieloletnią korespondencję współpracę z Janem Heweliuszem z Gdańska, która zaowocowała m. in. wspólną konstrukcją słynnego zegara słonecznego w rezydencji królewskiej w Wilanowie (1680) uważanego do dziś za najwspanialszy zegar słoneczny w Europie. Po śmierci Heweliusza w 1686 roku Kochański jeździł do Gdańska w celu pozyskania do zbiorów królewskich spuścizny po zmarłym astronomie.

Poniżej prezentujemy zdjęcie zegara z Wilanowa. Na głównej tarczy wskazówkę (pióro) trzyma bóg czasu Chronos, w drugiej ręce trzyma kosę - symbol przemijania. Na bocznych polach umieszczone są podziałki z godzinami babilońskimi (liczba godzin od wschodu słońca) i włoskimi (liczba godzin od zachodu słońca). Draperia, na której rozmieszczono tarcze podtrzymywana jest przez putta. Wokół głównej tarczy umieszczone są znaki zodiaku (symbolizujące miesiące) i symbole dni tygodnia. Ponadto na zegarze umieszczone są symbole przedstawiające tematykę zainteresowań jego twórców: księżyc, planety, lustro, magnes i inne. Dzwonki rozmieszczone na tarczy wskazują momenty dzwonienia rannego, południowego i wieczornego (to sygnały oznaczające rozpoczęcie dnia pracy, przerwę obiadową i jego zakończenie).

 

Od 1695 roku Kochański przebywał na leczeniu w czeskich Teplicach, gdzie pracował nad wynalezieniem panaceum i perpetuum mobile. Tam zmarł i został pochowany w miejscowym kościele przypałacowym.

Dziś pamiętany jest przede wszystkim jako projektant zegarów słonecznych oraz twórca przybliżonego wyprostowania okręgu, czyli konstrukcji odcinka o długości bliskiej obwodowi danego okręgu. Opublikował ją w 1685 roku w lipskim czasopiśmie "Acta Eruditorum". Wśród matematyków konstrukcja ta jest uznana za jedną z najprostszych i najpiękniejszych, m.in. dlatego, że niezmienna pozostaje w niej początkowa rozwartość cyrkla.

Rysunek obok przedstawia tę konstrukcję, z ponumerowanymi kolejnymi krokami (z punktu 6 promień odkładany jest trzy razy). Oblicz długość odcinka pomiędzy punktami 3 i 9. Podaj, z jaką dokładnością przybliża on liczbę 2pi, zakładając, że wyjściowy okrąg ma jednostkowy promień. Do rozwiązania tego zadania wystarczy znajomość twierdzenia Pitagorasa.

 

Literatura:

   

odległość między punktami 3 i 9

Odległość między tymi punktami przybliża połowę obwodu okręgu czyli pi, a więc przy założeniu, że r=1 będzie to liczba 3,141533339

Powrót na górę strony