Halley napisał pracę o Wrocławiu

Data ostatniej modyfikacji:
2013-08-5
Autor: 
Małgorzata Mikołajczyk
pracownik IM UWr
Poziom edukacyjny: 
gimnazjum
szkoła średnia z maturą
szkoła profilowana zawodowa
szkoła wyższa
Dział matematyki: 
matematyka finansowa

Edmund Halley [1656-1742] to znany brytyjski astronom i matematyk, od 1720 roku Astronom Królewski i dyrektor Obserwatorium Królewskiego w Greenwich. Do historii przeszedł przede wszystkim jako odkrywca eliptycznych orbit, po których poruszają się komety, dzięki czemu przepowiedział powrót komety znanej dziś pod jego nazwiskiem. Często niesłusznie sądzi się, że Halley był odkrywcą tej komety. Nie jest to prawdą. Natomiast jako pierwszy wysunął on przypuszczenie, że kometa, którą obserwowano w 1682 roku jest tym samym obiektem, które wcześniej widziany był w latach 1456, 1531 i 1607.

Nie da się także przecenić jego wkładu w rozwój matematyki. To on przekonał Izaaka Newtona do spisania wyników jego badań w dziele "Philosophiae Naturalis Principia Mathematica" (1687) i był jego wydawcą. Natomiast mniej znana jest jego praca z matematyki finansowej, w której opracował wzorzec obliczania składek emerytalnych dla powstających właśnie funduszy ubezpieczeniowych na podstawie analizy liczb narodzin i zgonów we Wrocławiu, który potraktował jako 'miasto wzorcowe".

Osobisty wkład Halleya w rozwój nauki był także bardzo duży. W ciągu swojego życia był kapitanem statku, kartografem, teoretykiem optyki (badał zastosowanie algebry do znajdowania ognisk szkieł optycznych), profesorem geometrii i astronomii na Uniwersytecie w Oxfordzie, nadwornym astronomem królewskim, historykiem średniowiecznej astronomii arabskiej, wynalazcą dzwonu nurkowego i termometru rtęciowego. W swoich pracach zajmował się magnetyzmem Ziemi, prądami morskimi, mapami pogody, ruchami planet, pomiarem Ziemi i jej odległości od Słońca, a także skutkami zażywania opium.

Halley urodził się w rodzinie bogatego producenta mydła. W 1673 roku w wieku 17 lat rozpoczął studia w Queen's College w Oxfordzie. Po ukończeniu nauki, nie zdając końcowych egzaminów, wyjechał na Wyspę św. Heleny, gdzie do 1678 roku prowadził obserwacje nieba nad południową półkulą, tworząc rejestr 372 gwiazd. Po powrocie do Anglii na wniosek króla Karola II otrzymał dyplom ukończenia uczelni bez egzaminu końcowego.

W 1679 roku został wysłany przez Roberta Hooke'a z ramienia londyńskiego Towarzystwa Królewskiego (Royal Society) do Gdańska, aby zweryfikować obliczenia położeń gwiazd dokonywane bez przyrządów optycznych przez Jana Heweliusza, które były kwestionowane przez członków Towarzystwa. Po kilku miesiącach pracy nad sprawdzaniem obliczeń za pomocą precyzyjnych jak na owe czasy instrumentów (m.in. kwadrantu z lunetą) Halley wystawił Galileuszowi bardzo pozytywne świadectwo.

Wróćmy jednak do związków Halleya z Wrocławiem. W 1693 roku opublikował on w "Philosophical Transactions" - piśmie Royal Society - artykuł zatytułowany "Ocena stopnia śmiertelności rodzaju ludzkiego poczyniona na podstawie tablic urodzin i pogrzebów w mieście Wrocław z próbą ustalenia ceny rent". Wywodził w nim, że śmiertelność ludzi ma nie tylko konsekwencje moralne, ale także fizyczne, gospodarcze i polityczne.

Dlaczego Halley wybrał akurat Wrocław? Otóż w jego ręce dostały się skrupulatne zestawienia narodzin i zgonów we Wrocławiu uwzględniające wiek i płeć, sporządzone w każdym miesiącu w okresie 1687-1691 przez tutejszego pastora, dziekana parafii św. Marii Magdaleny Kaspara Neumanna. Duchowny chciał na tej podstawie wykazać, że wiara miejscowej ludności we wpływ faz Księżyca na zdrowie jest niczym nieuzasadniona. Dane zostały przesłane do Londynu, gdzie niezwykle zaciekawiły Halleya. Uznał on Wrocław za miasto za 'wzorcowe' - leżące w spokojnym regionie Europy, nie będące portem (w przeciwieństwie do Londynu, co zwiększa liczność ludności napływowej), ale leżące na tej samej co Londyn szerokości geograficznej. Halley uzupełnił brakujące dane dzięki nawiązaniu korespondencji z Neumannem (listy te zachowały się do dziś).

Celem gruntownej analizy dostarczonych danych miał być wzór na  obliczanie składek emerytalnych dla funduszy ubezpieczeniowych w zależności od wieku pracownika. Wcześniej składka na dożywotnią emeryturę nie zależała od wieku ubezpieczeniowego. Dzięki pracy Halleya instytucje sprzedające emerytury po raz pierwszy otrzymały miarodajne narzędzie do badania rynku. Metoda ta w wielu ubezpieczalniach stosowana była do końca XVIII wieku.

Dzięki wyliczeniom Halleya możemy dowiedzieć się też wielu ciekawych rzeczy na temat Wrocławia pod koniec XVII wieku. Miasto liczyło wówczas około 34 tysiące mieszkańców, z czego mężczyzn w wieku poborowym (tzn. między 18 a 56 lat) było 9027. Śmiertelność małych dzieci (między 1 a 6 rokiem życia) wynosiła 45%. Na tej podstawie Halley sformułował wnioski dla rządzących, sugerując m. in. zniechęcanie do bezżenności poprzez wysokie podatki i przymus służby wojskowej, oraz nawołując władze do wspierania rodzin wielodzietnych. Sugerował też pomoc biednym polegającą na zapewnieniu im miejsc pracy, aby mogli samodzielnie zarobić na życie.

 

Powrót na górę strony