Zamieniono pomnik w Żórawinie

Pomnik polskiego fizyka, matematyka, filozofa i dyplomaty Witelona (żyjącego na przełomie XIII i XIV wieku) stojący w podwrocławskiej Żórawinie został przerobiony w połowie lat 70. XX wieku z niszczejącego pomnika Poległych w I Wojnie Światowej, który stał w tym miejscu od 1918 roku. Widocznie ówczesne władze kłuł w oczy niemieckojęzyczny napis. Dlaczego nowy pomnik poświęcono akurat Witelonowi? Jaki był jego związek z Żórawiną? 


Wrocław ma swój południk

Oprócz unikatowej linii południkowej Wrocław ma także swój "szczęśliwy" południk - przez miasto przebiega bowiem 17. południk długości geograficznej wschodniej (a wszak 17 to wyjątkowo 'szczęśliwa' liczba). Przecina on Most Milenijny, co wskazuje specjalna granitowa płyta. Swoje bardziej lub mniej znane południki mają także inne miasta w Polsce i na świecie, m.in. Londyn, przez który przechodzi południk zerowy. Dlaczego akurat tam?


Nagrody im. Stefana Banacha

Międzynarodowa Nagroda im. Stefana Banacha (Banach Prize) za najlepszą rozprawę doktorską w dziedzinie nauk matematycznych przyznawana jest od 2009 roku. Wartość tego wyróżnienia to 20 tysięcy zł. W pierwszych dwóch edycjach konkursu zwyciężyli młodzi matematycy z Wrocławia, absolwenci XIV LO: w 2009 - Tomasz Elsner, a w 2010 - Jakub Gismatullin. Promotor pracy Elsnera - Tadeusz Januszkiewicz - został też wyróżniony nagrodą główną PTM im. Stefana Banacha za dorobek naukowy.


Pentagram oznacza Wenus

Jaki związek mają Walentynki, najjaśniejsza gwiazda na niebie, biblijne jabłko i foremny pięciokąt gwiaździsty - godło Pitagorejczyków? Od czasów starożytnych pentagram jest symbolem bogini miłości - Wenus. Do dziś 1/3 państw ma go na swoich flagach. Skąd wzięło się w starożytności takie skojarzenie? Jakie inne mistyczne znaczenia przypisywano pentagramowi?


Fiasko studiów zamawianych?

Po roku realizacji przez MNiSW projektu studiów zamawianych polegającego na wypłacaniu wysokich stypendiów studentom I roku kierunków ścisłych i technicznych, okazuje się, że maturzyści wcale chętniej takich kierunków nie wybierają. Panuje przekonanie, że takie kierunki studiów to fabryka bezrobotnych, a ciekawą i dobrze płatną pracę zapewni im wykształcenie humanistyczne. Tymczasem pensje matematyków-aktuariuszy są jednymi z najwyższych, a pracodawcy narzekają, że zatrudnienie inżyniera graniczy z cudem.

Powrót na górę strony